czw.. lis 5th, 2026

Fundoplikacja na bloku operacyjnym – co powinna wiedzieć instrumentariuszka przed zabiegiem?

Fundoplikacja pojawia się jutro w planie operacyjnym. Wiesz, od czego zacząć przygotowanie sali?

Dla osoby, która po raz pierwszy ma instrumentować do tego zabiegu, sama nazwa operacji może niewiele mówić o tym, co za chwilę wydarzy się na sali.

Jakiego sprzętu może potrzebować zespół? Jak przygotować się do zabiegu laparoskopowego? Dlaczego znajomość kolejnych etapów operacji ułatwia instrumentowanie?

W tym artykule uporządkuję najważniejsze informacje, które warto znać przed pierwszą fundoplikacją.

Ważne: materiał ma charakter edukacyjny. Szczegółowe przygotowanie zawsze należy dostosować do techniki operatora, procedur obowiązujących w danym bloku operacyjnym oraz wyposażenia placówki.


Czym jest fundoplikacja?

Fundoplikacja jest zabiegiem chirurgicznym wykonywanym przede wszystkim w leczeniu choroby refluksowej przełyku oraz w określonych przypadkach przepukliny rozworu przełykowego.

Istotą operacji jest wykorzystanie górnej części żołądka – dna żołądka – do wytworzenia mankietu w okolicy dolnego odcinka przełyku.

Z perspektywy instrumentariuszki sama znajomość definicji zabiegu jednak nie wystarczy.

Znacznie ważniejsze jest zrozumienie obszaru operowanego, dostępu operacyjnego oraz kolejnych etapów procedury, ponieważ właśnie to pozwala przewidywać potrzeby operatora.

Fundoplikacja Nissena, Toupeta – dlaczego warto znać te nazwy?

Nie każda fundoplikacja wygląda identycznie.

Możesz spotkać m.in.:

fundoplikację Nissena – fundoplikację całkowitą, w której mankiet obejmuje przełyk dookoła,

oraz

fundoplikację Toupeta – fundoplikację częściową tylną.

Już na etapie czytania planu operacyjnego warto więc zwrócić uwagę na pełną nazwę zaplanowanej procedury, a nie jedynie słowo „fundoplikacja”.

To jedna z rzeczy, których warto nauczyć się na początku pracy na bloku: nazwa zabiegu jest pierwszą wskazówką dotyczącą tego, czego możemy spodziewać się na sali operacyjnej.


Jutro fundoplikacja – od czego zacząć?

Pierwszym krokiem nie powinno być mechaniczne przygotowywanie wszystkich narzędzi, które kojarzą Ci się z laparoskopią.

Najpierw odpowiedz sobie na kilka pytań:

Jaka dokładnie operacja znajduje się w planie?

Czy zabieg będzie wykonywany laparoskopowo?

Jakiej techniki najczęściej używa dany operator?

Jakie wyposażenie standardowo przygotowuje się w Twoim bloku?

Czy istnieje możliwość rozszerzenia zakresu operacji lub konwersji?

To szczególnie ważne dla początkujących instrumentariuszek.

Możesz nauczyć się bardzo długiej listy narzędzi, ale jeśli nie rozumiesz, do czego i w którym momencie mogą zostać wykorzystane, podczas operacji nadal trudno będzie Ci przewidywać kolejne kroki.


Przygotowanie sali do fundoplikacji

W przypadku zabiegu wykonywanego metodą laparoskopową trzeba uwzględnić nie tylko instrumentarium chirurgiczne, ale również przygotowanie odpowiedniej aparatury.

Przed rozpoczęciem zabiegu warto sprawdzić m.in. elementy toru wizyjnego, źródło światła, insuflator oraz pozostały sprzęt przewidziany do danej procedury.

Istotne jest również sprawdzenie działania urządzeń przed rozpoczęciem operacji, zgodnie z zasadami obowiązującymi w danej placówce.

Dopiero na tym fundamencie budujemy dalsze przygotowanie stanowiska.

I właśnie tutaj pojawia się jedna z ważniejszych różnic między nauką z listy a nauką świadomego instrumentowania.

Nie chodzi wyłącznie o:

„Co mam przygotować?”

Warto zacząć zadawać sobie również pytanie:

„Dlaczego będziemy tego potrzebować?”


Instrumentarium – czy wystarczy nauczyć się listy?

To jeden z częstszych błędów podczas nauki pracy na bloku operacyjnym.

Początkująca osoba dostaje listę:

narzędzie A, narzędzie B, narzędzie C…

Uczy się nazw.

A później rozpoczyna się operacja i pojawia się problem:

„W którym momencie mam to podać?”

Dlatego ucząc się instrumentowania do konkretnego zabiegu, warto łączyć trzy elementy:

etap operacji → wykonywana czynność → potrzebne instrumentarium.

Wtedy nauka przestaje być zapamiętywaniem przypadkowych nazw.

Zaczynasz rozumieć przebieg zabiegu.

A właśnie to pozwala z czasem przewidywać potrzeby operatora, zamiast reagować dopiero po usłyszeniu nazwy narzędzia.


Dlaczego anatomia ma znaczenie dla instrumentariuszki?

Nie musisz patrzeć na anatomię dokładnie w taki sam sposób jak operator.

Powinnaś jednak wiedzieć, w jakim obszarze wykonywany jest zabieg.

Przy przygotowaniu do fundoplikacji warto przypomnieć sobie przede wszystkim anatomię okolicy:

  • przełyku,
  • połączenia przełykowo-żołądkowego,
  • dna żołądka,
  • rozworu przełykowego przepony,
  • struktur znajdujących się w sąsiedztwie pola operacyjnego.

Kiedy rozumiesz, gdzie pracuje operator, znacznie łatwiej zrozumieć, dlaczego kolejne etapy operacji wyglądają właśnie w taki sposób.


Znajomość przebiegu zabiegu zmienia sposób instrumentowania

Na początku pracy instrumentariuszka często koncentruje się przede wszystkim na tym, aby:

nie pomylić narzędzia,

prawidłowo je podać,

niczego nie pominąć,

utrzymać porządek na stoliku.

To zupełnie naturalny etap nauki.

Z czasem jednak pojawia się kolejny poziom.

Zaczynasz patrzeć na operację jak na ciąg następujących po sobie etapów.

Wiesz, co właśnie robi operator.

Rozumiesz, do czego zmierza.

I zaczynasz przewidywać, czego może potrzebować za chwilę.

To właśnie dlatego w przygotowaniu do fundoplikacji warto nauczyć się nie tylko instrumentarium, ale również logiki zabiegu.


Pierwsza fundoplikacja – jak przygotować się dzień wcześniej?

Jeżeli wiesz, że następnego dnia masz instrumentować do fundoplikacji po raz pierwszy, nie próbuj w jeden wieczór nauczyć się całej chirurgii górnego odcinka przewodu pokarmowego.

Skup się na kilku rzeczach.

Sprawdź dokładną nazwę zabiegu w planie.

Przypomnij sobie podstawową anatomię operowanej okolicy.

Powtórz zasady przygotowania laparoskopii obowiązujące w Twoim miejscu pracy.

Sprawdź, jakie wyposażenie i instrumentarium standardowo wykorzystuje Wasz zespół.

Przejrzyj ogólny przebieg operacji.

Jeżeli masz taką możliwość, zapytaj bardziej doświadczoną instrumentariuszkę o preferencje konkretnego operatora.

To ostatnie jest szczególnie ważne.

Nawet bardzo szczegółowy materiał edukacyjny nie zastąpi znajomości lokalnych procedur i sposobu pracy konkretnego zespołu.


A co, jeśli czegoś nie wiem?

Nieznajomość jednego narzędzia albo etapu zabiegu nie oznacza, że nie nadajesz się do pracy na bloku.

Problem pojawia się wtedy, kiedy zamiast zapytać, próbujemy ukryć brak wiedzy.

Jeżeli instrumentujesz do danej operacji po raz pierwszy, warto powiedzieć o tym bardziej doświadczonej osobie i — jeżeli organizacja pracy na to pozwala — wcześniej zobaczyć przygotowanie do podobnego zabiegu.

Instrumentowania nie uczymy się podczas jednego dyżuru.

To proces.

Każda kolejna operacja dokłada następny element do tego, co już potrafisz.


Chcesz przygotować się do fundoplikacji krok po kroku?

Jeżeli po przeczytaniu tego artykułu myślisz:

„Dobrze, rozumiem podstawy, ale chcę wiedzieć dokładnie, jak przygotować się do tego zabiegu”,

właśnie po to powstał kurs „Fundoplikacja” na platformie Siostra Paulina.

W artykule celowo nie zamieszczam kompletnej listy instrumentarium ani szczegółowego prowadzenia przez całą procedurę.

W kursie możemy przejść temat znacznie dokładniej – od przygotowania i niezbędnych podstaw, przez sprzęt i instrumentarium, aż po kolejne elementy zabiegu istotne z perspektywy instrumentariuszki.

Kurs „Fundoplikacja” jest już dostępny w sklepie Siostra Paulina.

Cena: 499 zł

👉 Zobacz kurs Fundoplikacja


Nie jesteś jeszcze na etapie nauki konkretnego zabiegu?

Jeżeli dopiero rozpoczynasz pracę na bloku operacyjnym i takie pojęcia jak fundoplikacja, TAPP, TEP czy inne nazwy z planu operacyjnego są dla Ciebie nowe, nie musisz zaczynać od kursu specjalistycznego.

Najpierw uporządkuj podstawy.

W Pakiecie START – Pierwsze dni na bloku operacyjnym znajdziesz materiały stworzone właśnie z myślą o osobach rozpoczynających pracę w tym środowisku.

👉 Zobacz Pakiet START

By SiostraPaulina

Siostra Paulina – zastrzyk szczerości o codzienności w medycynie. Bycie pielęgniarką nauczyło mnie, że za każdym pacjentem stoi historia, a za każdym zespołem – sieć relacji, które potrafią budować lub niszczyć. Pracuję w dwóch różnych światach: prywatnym i państwowym, i oba uczą mnie czegoś nowego o ludziach i o sobie samej. Na tej stronie chcę dzielić się tym, co zwykle pozostaje za drzwiami oddziału – codziennością pielęgniarki i światem relacji między nami, pracownikami ochrony zdrowia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *